PODAJNIK I KIELBASKI PVA

5 (100%) 1 vote[s]

ZALETY ŁOWIENIA Z UŻYCIEM KIEŁBASEK PVA

Jakiś czas temu pisałem na temat kiełbasek PVA.Niezaprzeczalnie są one moim mocnym punktem programu.Szczególnie na głębokich wodach.Gdzie ludziska narzekają,iż tradycyjny koszyk to jest coś-a podajnik do metody wymieka.Zwykle jest to efekt zle przygotowanej zanęty do podajnika metodowego.

Nim podajnik osiągnie dno-mysi pokonać kilka metroch i w tym czasie zaneta wypadnie.Na dno dociera pusty.Zbyt mało domoczona .Jeśli przemoczymy zaneta owszem dotrze na sam dół.Lecz już w tak przemoczonym stanie,że powstanie klucha.I nie będzie pracować prawidłowo.Zamknięta w środku przynęta wtedy jest niewidoczna i trudno dostępna dla ryb.Owszem jakieś tam brania są,ale szału nie będzie.

STĄD TEŻ PISAŁEM JAK PRZYGOTOWAĆ MIKROPELLET DO METODY

Przy klasycznym koszyku ten problem jest mniej widoczny i mniej przeszkadza.Zaneta zamknięta w metaliwej klatce-łatwiej dociera tam gdzie chcemy.Bez przygód po drodze mimo tego,że nie jest zrobiona do końca dobrze.Oczywiście i to może zepsuć,ale metoda jest bardziej czuła na to.

Problem ten zupełnie nie dotyczy zamkniętych w klatce PVA- smakołyków.Głęboko czy płytko-daleko czy blisko:doleci gdzie trzeba i zacznie pracować.Warunek-do torebki nie wrzucilismy niczego co ją może rozpuścić.Gdyż to może spowodować ,że w trakcie zarzucania nam się rozleci.

NO I DOŚĆ ŁATWO JEST ZAŁOŻYĆ KIEŁBASKE…

Za pomocą igły na przypon-przy klasycznym ciężarku.Tak problem zaczyna się robić- kiedy używamy podajnikow metodowych.Jakiś czas temu,przez przypadek w sieci znalazłem prosty patent na to.I stosuję go do dziś.Można go użyć do każdego rodzaju podajnika.Niestety przy klasycznym z żeberkami trudniej.

Na rynku mamy duży wybór różnych podajnkow.Można zaopatrzyć się w takie specyficzne.Jak na zdjęciu-HYBRYDOWE.

Mają one dziurki.I tą zalete nad pozostałymi,że w nich środek ciężkości-został przesunięty bardziej do przodu podajnika.Powoduje to,że nie wywracaja się do góry nogami pod wodą-dyskwalifikujac łowienie na metodę.

NAS OBCHODZĄ WŁAŚNIE TE DZIURKI

Kilka gumek do włosów i nożyczki.Gumkę rozcinamy.Przewlekamy przez otworek i wiążemy jeden koniec.Przekładamy przez drugą i wiążemy tak aby powstała petelka.Wielkość jej dostosowalem do wielkości naszych kiełbasek.Wsumie nawet nieco mniejszą .To gumka do włosów rozciagliwa jest.No i już.Ładnie obciąć nadmiar nożyczkami i gotowe.

WSZYSTKO JAK NA ZDJĘCIACH:

LOWILEM TAKIMI KIELBASKAMI NA 10 METROWYCH GŁĘBINACH I DZIAŁAŁO

Lowilem daleko od brzegu na dystansie.I nie wylatywaly pidczas rzucania.O ile nasza petelka nie będzie zbyt luźna.Przy okazji dużo precyzyjniej się tym rzuca niż zestawem z torebką nawleczona igła.Część ludzi przebija tylko haczykiem torebkę i ma wystarczyć.Rzucić się da,najczęściej Panu Bogu w okno,a precyzja bardzo potrzebna i wymagana.

POZDROWIENIA Z NAD WODY

Daniel Kopeć

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close