{ "slotId": "pub-5496640049614599", "unitType": "normal" }

TARGI WEDKARSKIE W UK

{ "slotId": "", "unitType": "normal", "pubId": "pub-5496640049614599" }
5 (100%) 2 vote[s]

WĘDKARSKIE SHOW

Tak jak obiecalem, wybrałem się na chyba największe wędkarskie show w starej Europie czyli targi. The Big One. Do końca sprawa wisiała na wlosku. Dotrę czy nie? Ostatecznie klamka zapadła jedziemy. Już raz sobie odpuściłem. I tylko tego zalowalem. Impreza odbywa się co rok. Rok temu nie dotarłem. Teraz wiedząc co mnie ominęło to jeszcze bardziej żałuję. Za rok na pewno się wybiorę. Właściwie targi trwają dwa dni. Sobota od 9- tej rano do 5-tej po południu i niedziela nieco krócej bo do 4-tej. Za rok mam zamiar przesiedzieć tam oba dni. W tym roku cała sobotę. Tylko niestety z lekkim opóźnieniem rano.

Czy jest sens oglądać dwa dni sprzet?

Targi to nie tylko sprzęt. Organizatorzy przygotowali tez inne atrakcje. Na niedużej scenie specjaliści od wszelakich technik opowiadali o nich. Mnóstwo porzytecznych informacji i tricków. Od wydawało by się oczywistych rzeczy takich jak przygotowanie stanowiska. Po rzeczy, o których czasem nawet się nie myśli, a są bardzo ważne. Z braku czasu obejrzałem tylko dwie z przewidzianych na sobotę. Za to te, które najbardziej mnie fascynowaly- czyli wyklad Steva Ringera (tak to jego firma wprowadzila do sprzedarzy popularne dzis Ringersy ), a takze spotkanie z Alim Hamidi i jego kolega z drużyny Korda (Korda Under Water swietny serial dla karpiarzy). Obydwu panów miałem też okazje spotkać osobiście. O tym później.
Zanim  przejdę do szczegółów ogólnana ocena tej imprezy.
Zorganizowana została w hangarze lotniczym. Duża powierzchnia dla wystawców i oglądających. Jako, że to na terenie lotniska problemów z pozostawieniem samochodu nie było. O to się obawiałem. Nie uśmiechało mi się szukać bocznych uliczek. I maszerowac kawał. Towar wystawiony  wahał się od najtańszego przedziału po najdroższe. A czasem jeszcze nie wprowadzone do sprzedaży modele wędek, kołowrotków itp. Porównując cenowo do tego co na codzień dostać mogę w sklepie. Różnicy nie było lub bardzo niewielka i w jedną i w drugą stronę. Za to wybór kolosalny. Wielu z tych rzeczy nie zobaczę w sklepie. Natomiast kupno w internecie nie zawsze wychodzi na dobre. Staroswiecki jestem i lubię podtrzymać w ręce i obejrzeć, a nie zdjeciu. Dodatkowo na każdym ze stoisk poza zwykłymi sprzedawcami zwykle znajdował się ktoś obeznany w sprzęcie i służył radą. Wiele rzeczy kusilo. Na szczęście nie przesadziłem. Choć skusiłem się na nie za duże zakupy.
Targi traktowalem przede wszystkim jako okazję do porównania wielu marek i wyrobów ze sobą. Niepowtarzalna okazja dotknąć, popytać i wyrobić sobie jakaś opinie. Być może pomocną w przyszłości. Zadbano także o jedzenie i picie. Było gdzie na chwilke usiąść i odpocząć.

Reasumując targi oceniam bardzo wysoko

Ani chwili się tam nie nudzilem. Czas minął mi błyskawicznie i już trzeba było powoli zbierać się do domu. Wpadło mnóstwo ciekawych informacji. Zrobiłem sporo zdjęć i zaopatrzylem się w  literature na wieczory. Tyle suchych faktów.
A co się wydarzylo tego dnia?
Sobota godzina 8 rano. Krótki sms do kolegi. Okazuje się, że zaspał i trochę się spozni. Trzeba mu to wybaczyć pracował większość nocy. Czekam cierpliwie. Ostatecznie jesteśmy w samochodzie nawigacja włączona i jazda!!!. Nie jest daleko jakieś 65 km od domu. Już na wstepie zaskoczyło nas dużo parkingowego miejsca. Klopot z szukaniem znikł . No to portwele w kieszeń i lecimy.
Tuż za głównym wejściem trafiam na wystawioną rodzinke tyczek Daiwa. Niedawno zakupiłem jedną z tej rodziny. A teraz mam doskonała okazję porównać je sobie. Dotknąć i zwazyc w ręce. Są rozłożone do długości 13 m. Kolejno moja G 90, a dalej Whisker XLS (ekstra long section) Tournament XLS, Airity XLS, Air XLS i
Air Z. Nie mogłem się oderwać. Obok modele innych firm oczywiscie tez dotknięte i porownane. Pewnie byłbym jeszcze dłużej tu siedział ,ale kolega chciał obejrzeć inne rzeczy nie tylko to. Więc trzeba było lecieć dalej. Kolejne stoisko firma Dnamite, gdzie został zakupiony stary i dobrze sprawdzony pellet wiercony Robin Red i pierwsza niespodzianka.

Pośród sprzedawców ukrywał się świetny zawodnik Andy May

Chwila rozmowy. Niestety stoisko było dość mocno oblegane. Więc nie było jak zrobić zdjęcie pamiątkowe. Postanowiłem wrócić później (niestety nie udało się zniknął gdzieś i nie pojawił). Jako, że mój kolega to pełnej rasy karpiarz. Następne miejsce jakie odwiedziliśmy było to stoisko Kordy. Znana i ceniona na rynku firma. Znana też z tego iż jest patronem całej serii filmów dla karpiarzy i nie tylko. Kolega pobiegł szalec i oglądać. Ja natomiast wśród niewielkiej grupki ludzi wypatrzyłam Aliego Hamidi. Wraz z kolegami tworzą filmy i jest także twarzą firmy. Może tym razem się uda. Szybko podeszłam i poprosiłem o zdjęcie. NIe było problemu. Kilka pytań i już wiedziałem, że czlowiek ma to samo co ja. Zapytany o cokolwiek związanego z wędkarstwem może o tym gadać godzinami. Gdyby nam nie przerwano zapewne gadalibysmy bardzo długo. Sympatyczny i otwarty z ogromną wiedzą, która dzielił się chętnie. No, ale nic nie trwa wiecznie. Ogladania mnóstwo przed nami, a tu już przez głośniki zapowiadają coś co koniecznie chciałem zobaczyc.

Takie wielkie targi więc postanowiliśmy się rozdzielić

 W razie czego mamy telefony zdzwonimy się. Korzystając z czasu nim pokaz na scenie się zacznie, biegałem między stoiskami jak szalony. Udało mi się usiąść na koszu i sprawdzić najnowszy produkt firmy MAP. Tyczka TKS 1001 G3. Sprawiała wrażenie mocnej jak nie wiem co. Za to lekkim kosztem wagi. Jak zapewniano mnie materiały użyte do produkcji najwyższej klasy. Nie ma jej jeszcze w sprzedaży. Pewnie trafi na dniach do sklepów. Skoro już oglądałem tyczki- postanowiłem przejrzeć kolejno oferty wszystkich firm nie zwracając uwagi na inny sprzęt. Potem wrócę obejrzeć Feedery. Bo inaczej się pogubie. Już słychać ze sceną zaczyna ozywac. Więc jeszcze tylko szybki przegląd Rive. Bo akurat po drodze i biegiem na wykład. Na miejsce siedzące się nie załapałem, ale to nieważne.
Już za chwilę na scenie pojawi się ktoś kto dla mnie jest mistrzem. Z jego filmów i artykułów czerpałem garściami. Sprawdzałem to nad wodą i cieszyłem się jak dziecko- kiedy okazało się, że to wszystko działa. Oczywiście nie każdemu to może pasować, ale mnie ten styl łowienia przypadł do gustu l. Od kilku lat podpatruje i ćwiczę. A dziś w wykładzie pod nazwą sekrety feedera.
Czyli esencja połowów na metodę, hybryde i klasyczny feeder Steve Ringer.
Koniec części pierwszej.
ZAPRASZAM NA INNE BLOGI:
ZAPRASZAM NA PODOBNE ARTYKUŁY:
Zdjecia użyte na blogu autorstwa Daniel Kopeć
{ "slotId": "", "unitType": "in-article", "pubId": "pub-5496640049614599" }

3 thoughts on “TARGI WEDKARSKIE W UK

  1. Ekstra artykuł i pozazdrościć uczesticzenia w targach takuch. Tez bym chciał. Świetna sprawa. O Alim slyszalem i cxytalem. Spoko facet.

  2. Super sprawozdanie i fajna sprawa

  3. Super targi. Nie bylem tam, ale chciałbym. Też maniak ryb jestem. I tu sezon się rozpiczyna. Hurrra. Pizdto Danielu. Duzo ryb bam życzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close