{ "slotId": "pub-5496640049614599", "unitType": "normal" }

WEDKARSKIE TARGI-DALSZA CZESC

{ "slotId": "", "unitType": "normal", "pubId": "pub-5496640049614599" }
5 (100%) 3 vote[s]

DZIŚ DALSZA CZĘŚĆ MOJEGO SPRAWOZDANIA Z TARGÓW WĘDKARSKICH W UK

Oklaski i już po chwili autor pogadanki w sposób przystepny- zaczął objasniac tajniki technik feederowych. O wielu rzeczach od dawna wiedziałem. Wiele zdążyłem na stałe włączyć do swojego repertuaru, ale i tak słuchałem z zaciekawieniem. Posypały się pytania. Niektóre dotyczące konkretnej techniki inne szerokopojetego tematu wedkarstwa. No i nie wiadomo kiedy czas zleciał. No nic powrot do oglądania. No i cicha nadzieja, że może gdzieś między stoiskami uda sie Steva złapać. I zadać kilka prywatnych pytan.
Stoisko Mavera, Prestona, Sonubaits. Gdzies po drodze zbladzilem na stoisko firmy Taurus. Przyznam się szczerze, że nie znam jej. Przyciągnęła mnie natomiast cena rolki do tyczki . Sama rolka solidnie wykonana w niczym nie ustepujaca drozszym kolezankom. No i trafiła do mnie. Jako ,że lubię drobiazgi- kupiłem sobie też poduszke w kształcie karpia z firmy NGT.

Postanowilem wrocic jeszcze raz na stanowisko firmy Guru

Pierwsze podejście było dość pobierzne. A to dlatego, że dostęp do ich wyrobów mam dobry. Nie wypatrzyłem nic czego bym już nie widział. Nie byłem jednak jeszcze z tyłu stoiska. Być może tam się coś ukrylo. No i oczywiście za ladą pan Ringer. Akurat trafiłem kiedy nie było w tym miejscu wielu odwiedzających.
Przywitalem się. Korzystając z okazji poprosiłem o zdjęcie. No i jeszcze bardziej korzystając zasypalem go pytaniami. Takimi typowo nurtujacymi mnie szczegółami. Czy uważa, że lepiej łowić z neceniem wstępnym? A jeśli tak to w jakich warunkach? Czy trzymać się jednej linni nęcenia dłużej? Bo być może ryba na chwilę odeszła. Czy może zmieniać często itd. Nie ma sensu wszystkiego wymieniać.
Uzyskałem mnóstwo ciekawych odpowiedzi i podpowiedzi. Bo niestety nie zawsze wszystko działa tak samo. Zależnie od warunków i łowiska może się to zmieniać. Na moje szczęście spory kawałek czasu spokojnie było. Obok nas nikt nie zaczepial i miałem sposobność długiej rozmowy.
Niestety nic nie trwa wiecznie. Nawet wedkarskie pogaduchy. Pojawiły się inne osoby. Więc podziekowalem za poświęcony czas. A te kilka rad szepniete po cichu będę testował. Jeszcze raz dziękuję panu. I może za rok znów się spotkamy bo impreza organizowana jest cyklicznie.

Ledwo zdazylem sie porzegnac, a już kolomnie przebiegl Des Shipp- ot wrażenia wędkarskie

Twarz firmy Sonubaits. Być może widzieliście filmy na, których reklamuje ich wyroby. Ostanimi czasy lubi zaglądać na łowisko blisko mnie. A dokładnie na zawody tam rozgrywane. Na które i ja czasem zaglądam. Jeszcze nie było okazji spotkać się w rywalizacji. I podpatrzeć go. Mimo to mam nadzieję, że w końcu trafię.
To bardzo ważne żeby rywalizować z lepszymi od siebie. To nic, że przegram. Chcąc nawiązać walkę muszę podnosić swój poziom i uczyć się. Kto wie, nie ma ludzi niepokonanych. Więc może uda się wygrać. Skoro jest możliwość i nawet nie muszę daleko jechać. Ani spełniać jakiś szczególnych warunków. To czemu nie powalczyć? Co do wyrobów samej firmy jaką reprezentuje- to cenię je wysoko. No i używam na co dzień.

Skoro już w temacie zanet…..

Stoisko firmy Sensas zrobiło fajną promocję. W bardzo przystępnej cenie obkupilem się w zestaw zanet ich produkcji. Po co mi one skoro na co dzień korzystam z Sonubaits? Te pierwsze są na bazie pieczywa cukierniczego. Bardzo trudno takie u mnie dostać. Drugie na bazie mączki rybnej. Ja lubię połączyć ze sobą oba te smaki. Pachnące, a czasem aż za intensywnie pieczywo z lubianym i znanym przez moje ryby sromatem maczki rybnej. Niby to podobne, a jednak się wyróżnia w wodzie od zanęty sąsiada.
W myśl zasady: Jak będziesz robić to samo co inni, to nie oczekuj, że złowisz więcej niż oni.
Zrobiło mi się ciężko. Dobrze by było zakupy odnieść do samochodu. Kolega sam się znalazł. Jeszcze na odchodne, zdjęcie to tu to tam. Byliśmy już zmęczeni lazeniem i postanowiliśmy już nie wracać. Została jeszcze godzinka oglądania. Zanim wrocimy z parkingu to nie do końca nam się opłaca. Obiecalismy sobie wrócić za rok.
Impreza TARGI WEDKARSKIE cokolwiek by o niej nie mówić, dała mi wgląd i możliwość porównania wielu marek sprzetowych. Co innego teoretycznie rozmawiać i widząc tylko zdjęcie. A co innego dotknąć. Najlepiej byłoby polowic no, ale aż tak dobrze to nie ma.
Czas uważam za spędzony pożytecznie i ciekawie. Uzyskałem kilka cennych rad. Poznałem bardzo ciekawych ludzi. No i mam poduszkę, o która muszę walczyć z chrzesnica. Wymyśliła sobie, że to magiczna ryba i spełnia życzenia. Więc chce ja mieć. Kilka wniosków na przyszłość. Niby starałem się iść zgodnie z jakimś planem. Niestety i tak skończyło się chaotyczna bieganina. Prawdopodobnie przez to pominalem kilka, a może więcej rzeczy wartych obejrzenia. Teraz już będę mądrzejszy. No i będę miał dwa dni na oglądanie nie jeden.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że znalazłem coś co leżąc na wystawie krzyczało do mnie: Kup mnie!!! Krzyczalo nie tylko swoim wyglądem, ale przedewszystkim parametrami technicznymi. No i pasowało mi do ręki jakby na zamówienie było robione dla mnie.
Z pozdrowieniami Daniel
ZAPRASZAM NA INNE BLOGI:
Zdj.w artykule własne
{ "slotId": "", "unitType": "in-article", "pubId": "pub-5496640049614599" }

1 thought on “WEDKARSKIE TARGI-DALSZA CZESC

  1. Super👍👍👍👍👍👍👍

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close