{ "slotId": "pub-5496640049614599", "unitType": "normal" }

Widac tylko czesc, a czego nie widac?

{ "slotId": "", "unitType": "normal", "pubId": "pub-5496640049614599" }
5 (100%) 1 vote[s]

Nie jestem wyjatkiem. Jak każdy lubię się pochwalić fantastycznym polowem, czy duża sztuka

Czasem jest to seria zdjęć  innym razem film bądź opis w artykule. To tylko czubek góry lodowej. To z czego jestem dumny, czym dzielę się z innymi. Efekt końcowy działań, których nie widac. Właśnie o tym wszystkim poza kadrem kamery lub aparatu chciałem troszkę pogadać. Często droga prowadząca do danego celu bywa bardzo długa i usiana pobocznymi ścieżkami. Właściwie tylko my sami wiemy jak była długa i ile poświęciliśmy by dotrzec tam gdzie się znajdujemy.
Zanim napisze  o jakiejs technice czy opowiesc znad wody, nieraz musze tylek obijac po bezdrożach zanim osiągnę to co chciałem. Zanim zacznę p przekazywac innym tajniki konkretnej metody polowu sam je zglebiam i dotad probuje az nie zostana opanowane w stopniu conajmniej zadowalajacym. Tego nie da się nauczyć w kilka minut. Trzeba na to czasu i to często liczonego w miesiącach. Nakładu środków finansowych. No i dużo silnej woli by doczlapac się do końca ścieżki. Poniżej kilka takich dróg, które przeszedłem zanim uzbrojony w doświadczenia podjąłem wspinaczkę na szczyt swojej góry lodowej.

TO CZEGO NIE WIDAC

Już na samym początku mojej przygody z wędkarstwem w UK spotkałem się z dziwną rzeczą u miejscowych. Mianowicie zaciete ryby holowali kompletnie odwrotnie niż całe życie to robiłem. Oczywiście tuż przy podbieraku lub w szczególnych warunkach robili to tak samo jak ja. Czyli trzymając wędkę pionowo. W ich przypadku po zacięciu ryby wędka trzymana była nisko nad lustrem wody w poziomie. Jak komu tam wygodniej na prawa lub lewą stronę. Dowiedziałem się, że taki hol powoduje iż ryba tak mocno nie „doluje” , a nacisk haczyka na pysk rybi wywierany poprzez żyłkę jest nieco mniejszy przez co mniej szaleja. Rzeczywiście może i dziwne, ale działa. Dodatkowo zmagając się z rybą pomagamy sobie jak i naszemu kolowrotkowi przez „pompowanie”. Staramy się zwinąć nadmiar żyłki o ile ryba na to pozwala. Kierując wędkę w stronę wody, po czym już bez nawijania podciągamy rybę ku sobie, by znów móc wybrać nadmiar żyłki. Hamulce w kolowrotkach mam ustawione dość luźno. W trakcie „pompowania” kiedy nie nawijam żyłki palce prawej ręki opadają na szpule. Zapobiega to niepotrzebnemu wywijaniu się żyłki z luźnej ustawionego hamulca. Lecz jeśli poczuje atak ryby wystarczy je podnieść i już hamulec gra.

Brzmi może skomplikowanie i wymaga nieco doświadczenia

Od kiedy jednak wycwiczylem i mam to wyrobione jak odruch spinki ryb stały się nader rzadkie. Dotyczy dużych i silnych ryb z drobnymi aż tak się nie bawię.
Rzut zza głowy. Bardzo pożyteczna technika. Mimo iż dotyczy raczej dużych dystansow, to z powodzeniem stosuje tez i na krótkich. Nie raz trzeba było machnac wedziskiem solidnie, bo ryby ukryłu się daleko od nas zeby je siegnac. No i nie raz jek zawodu jak co drugi rzut leciał Panu Bogu w okno. Wycwiczony bez problemu pośle nasz zestaw w odpowiednie miejsce. Jest w sprzedarzy odpowiedni sprzet, niestety sam sprzęt za nas roboty nie zrobi. Tez zeszło się trochę zanim to opanowalem. Nadal zdarzy sie jakas wpadka, ale juz nie nagminnie i często.
W internecie można znaleźć fachowe filmy instruktarzowe jak to ma wyglądać. Fachowcy z firmy Preston bądź Guru tłumacza każdy drobny szczegół. Polecam.
Warunki pogodowe. Tak jak zawody rozgrywamy bez względu na pogodę, to łowienie dla przyjemności można ustawić tak by aura nam sprzyjała. Więc czemu dość często wybieram się polowic w mało obiecujących warunkach?
Już odpowiedzialem na to pytanie. Bo zawody sa rozgrywane bez wzgledu na aure. Muszę wiedzieć czego się spodziewać po prognozie i na jej podstawie dobrać taktyke i sprzęt. Żeby wiedzieć musiałem pojechać i odstawić co swoje w strugach deszczu, lodowatym zimnie, palącym słońcu czy huraganowym wietrze (uwielbiam te robote).

To chyba najdłuższa ze ścieżek

Nadal gromadze doswiadczenia i zapisuje. Dobrze wyciagniete wnioski nie raz uratowaly i skore na zawodach, ale i nie raz zdarzyło się coś pomylić i dostałem łomot. Chyba nieprędko doleze do jej końca o ile w ogóle tam trafię.
Zanety , przynety. Niby nic takiego, ale i tu trzeba było kawał czasu eksperymentów, kombinacji i nakładów pieniężnych, by zdobyć wiedzę. Wiedzę nie tylko potrzebna do określenia co lepsze. Producenci oferują mnóstwo asortymentu. Łatwo się w tym pogubić. Więc dobrze wiedzieć, który pelletpellet szybko sie przemacza, żeby nie spaprac go na kilka minut przed lowieniem. W jakich warunkach pogodowych użyć jaką zanete. Które z nich fajnie zadzialaja jako miks. Po to by wreszcie wyluskac z rynku te czesc produktów, która nie zawodzi i nie trzeba zbytnio za nia przeplacac. Ostatnie zawody sa tego dowodem. Owszem miałem ze sobą sporo różnych przynęt. Na haku białe barwione na czerwono. Nie pomyliłem się w tych ciężkich warunkach tylko ta przynęta dawała ryby.
Wszystkie powyzsze rzeczy niemożliwe byly by bez tej najważniejszej. Raz w tygodniu napewno jestem nad wodą. Zdarza się i częściej. Dwa, a nawet trzy razy. Niestety obowiązki i praca nie pozwalają mi zajmować się tylko pasją. Mimo to staram się być jak najczęściej.

To czego nie widac, to wlasnie mnostwo sesji wedkarskich, często bezrybnych

Tylko po to by coś przećwiczyć lub nabrać doświadczenia. Zanim napisałem cokolwiek o lowieniu z opadu pełny rok ćwiczyłem na różnych zbiornikach i w różnych warunkach. Próbując rozwiązać wiele zagadek i doszlifowac technikę. Fajnie się wspomina super połów. Bardzo miło się pochwalić fotkami z ciekawymi okazami. Wytłumaczyć, wprowadzić w arkana różnych technik.  No i tylko ja pamiętam ile musiałem się nakombinowac, żeby to osiągnąć. Tylko regionalnie nie widac…
Z poważaniem Daniel
Zdj. tytułowe własne
{ "slotId": "", "unitType": "in-article", "pubId": "pub-5496640049614599" }

1 thought on “Widac tylko czesc, a czego nie widac?

  1. Szkoda,że taki krótki był ten artykuł,a może tak mi się dobrze czytalo i się szybko skończył.To prawda we wszystkich dziedzinach nie tylko w wędkarstwie jest wazne zaplecze przygotowania szkolenia.Badanie terenu czy akurat jest on dla mnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close